Widzieliście, jak rozwija się dynia: najpierw wisi na cienkiej gałązce, którą można łatwo złamać. Jednak im dynia staje się grubsza, tym mocniejsza staje się mała gałązka, staje się ona wręcz tak mocna, iż pewnego dnia jest w stanie utrzymać wiele kilogramów. To samo zjawisko dotyczy ucznia szkoły wtajemniczenia. Zapytacie się: „Co, porównuje nas pan do dyń?” Nie denerwujcie się, to tylko taki obraz, spróbujcie go zrozumieć! W takiej mierze, w jakiej udaje się wam poczuć prądy i wibracje świata duchowego, które posiadają ogromną intensywność, coś pracuje w was, abyście mogli wytrzymać wszystkie napięcia. Jednakże proces ten może dziać się wyłącznie stopniowo. Jeżeli niektórzy chcą wypróbować wszystko na raz i od razu rozwinąć swoje umiejętności duchowe, wystawiają się na poważne niebezpieczeństwa, na szaleństwo lub wręcz na śmierć. Trzeba postępować delikatnie, cierpliwie i regularnie. W ten sposób waszemu układowi nerwowemu uda się wzmocnić i będzie w stanie poradzić sobie z największymi napięciami psychicznymi.
Nigdy nie rozpoczynajcie niczego, czymkolwiek by to nie było, bez zastanowienia się nad naturą sił, które w ten sposób uruchamiacie. Wywołać siły lub wprawić wydarzenia w ruch jest zawsze łatwo. Jednak jeżeli już się to uczyniło, to bardzo trudno jest nimi sterować, dać im właściwy kierunek, a jeszcze trudniej utrzymać je w ryzach, gdy człowiek zauważa, że się pomylił. Gdyby ludzie byli bardziej świadomi tej kwestii, częściej by się zastanawiali, zanim zdecydują się na zmiany. Jak wielu ludzi – wewnętrznie z najlepszymi zamiarami – postanawiało zmieniać pewien istniejący porządek rzeczy! Niemniej siły, które poprzez to wprawili w ruch, stopniowo wymykały się spod ich kontroli, a oni sami kończyli jako ludzie całkowicie złamani. Określenie „uczeń czarnoksiężnika” odnosi się dokładnie takiego człowieka, który przez nieostrożność wywoła prądy, których następnie sam nie jest w stanie opanować, nie potrafi nimi sterować i które go koniec końców zniszczą.*
* Patrz: Tom 227 „Złote reguły codziennego życia”, rozdział 14 „Zawsze miejcie na uwadze początek”.
Każdy z was musi przygotować się do bycia pośrednikiem dla niebiańskich istot, aby Niebo mogło przez was rozprzestrzeniać swoje bogactwa na ziemi. Wielcy mistrzowie nie są nikim innym jak pośrednikiem dla istot niebiańskich. Dlatego wszyscy, którzy mają potrzebę zaspokoić pragnienie przy źródłach prawdziwego światła, prawdziwej miłości, nigdy nie przestają studiować tych istot niebiańskich, podziwiać ich i podążać za nimi. Gdyby byli to wyłącznie oni sami, którzy do was mówią i was pouczają, szybko mielibyście ich dosyć i opuścilibyście ich. Ponieważ to, co ludzkie, pozostaje ludzkie, czyli ograniczone. Apostoł Paweł powiedział, że to, co zostało posiane zniszczalne, będzie zniszczalne, co jednak zostało posiane w tym, co niezniszczalne, przynosi owoc niezniszczalny. A więc dobrze, to co jest w nas niezniszczalne, to nasza boska natura. Wielkim mistrzom udało się zidentyfikować z boską naturą i chcą obudzić ją we wszystkich ludziach.
Był kiedyś książe, który w młodym wieku został powierzony chłopom, aby poznać trudności życia. Nie wiedział, że był spadkobiercą tronu. Każdego dnia chodził do pracy ubrany w łachmany i ledwo starczało mu jedzenia, żeby przeżyć. Po latach jego ojciec król, który uznał jego wychowanie za zakończone, wysłał po niego cały orszak, aby go przyprowadził i zabrał z powrotem do pałacu… Młody chłopak nic nie rozumiał i sądził, że to jakaś pomyłka. Ale nie, wytłumaczono mu, że został wysłany do chłopów, aby się nauczył, jak się pracuje, jak się żyje we wstrzemięźliwości i nie robi głupot. Następnie przybył do pałacu. Zapytano go, co chciałby otrzymać do jedzenia, a on poprosił tylko o kawałek chleba, cebulę i wodę. Nie wiedział, że kucharz królewski przygotował indyki, langusty i najlepsze wina… Koniec historii możecie sobie wyobrazić.
A jeśli wam powiem, że wewnętrznie wszyscy jesteście książętami i księżniczkami, synami i córkami Boga i pewnego pięknego dnia Bóg, który powierzył was na wychowanie do chłopów, co symbolicznie oznacza życie na ziemi, również zleci uroczyście was przyprowadzić z powrotem? Tak, ale pod warunkiem, że dobrze pracowaliście, inaczej ta nauka u chłopów może trwać wcielenie za wcieleniem.
Nauka wtajemniczonych uczy nas, że wszystko można wykorzystać do rozwoju duchowego. Wystarczy znać metody. Dam wam przykład. Chcecie wzmocnić wasze zdrowie, waszą wolę, posiadać więcej miłości, więcej mądrości. W pierwszych dniach przy przybywającym Księżycu patrzcie w nocy na ów Księżyc. Unieście prawą rękę i powiedzcie: „Tak jak Księżyc rośnie na niebie i osiąga pełnię, niech moja cała istota wypełni się siłą, miłością, światłem, abym stał się prawdziwym sługą Boga!” Wypowiedzcie tę formułę trzy razy.
Jeżeli będziecie często i regularnie wykonywać to ćwiczenie, to osiągniecie efekty, ponieważ jest to magiczne ćwiczenie, a magia jest zawsze skuteczna, zawsze silna. A zapytacie się: „A czy przy ubywającym Księżycu, czy również wówczas możemy coś zrobić?” Oczywiście, możecie wykorzystać tę fazę, aby pracować nad pewnymi negatywnymi skłonnościami, które chcielibyście, aby zniknęły. Wypowiadacie zatem przeciwną formułę: „Tak, jak ubywa Księżyca, niech ta słabość i owa przywara staje się coraz mniejsza i zniknie, na chwałę Pana!” Również wówczas wypowiadacie tę formułę trzy razy, podnosząc rękę do góry.
Gdy widzicie człowieka, który przybiera uniżoną postawę wobec potężnych ludzi tego świata, ponieważ w porównaniu do nich czuje się biedny, słaby, bez środków, mówicie, że jest skromny. Jeżeli natomiast spotykacie istotę, która chce zrealizować przykazanie Jezusa „Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski” lub chce pracować na rzecz nadejścia Królestwa Niebieskiego na ziemi, wtedy macie skłonność mówić: „Co za pycha! Za kogo on się uważa?” Cóż, mylicie się. Pierwsza osoba nie jest skromna poprzez fakt, że kłania się przed osobami bogatymi i posiadającymi władzę. Dajcie mu dużą sumę pieniędzy lub wyższe stanowisko, a zobaczycie, czy jest skromny! A kiedy nagle zostanie skonfrontowany z dużą próbą, to zobaczycie, czy jest skromny wobec Boga! Jak wielu ludzi burzy się przeciw Bogu przy najmniejszej trudności lub wręcz zaprzecza Jego istnieniu! Prawdziwa skromność to nie kłanianie się przed władzą lub pieniędzmi, lecz umiejętność powiedzenia jak Jezus w Ogrójcu: „Ojcze, nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie!”.
To, co ogólnie określa się jako moralność, jest tylko sumą reguł, które zależą od różnych warunków społecznych, historycznych i geograficznych. Jest to moralność zewnętrzna, norma. Spójrzmy chociażby na różne sposoby witania się: w jednym miejscu uchyla się kapelusza, w innym podaje się sobie dłoń, gdzie indziej kłania się, a jeszcze gdzie indziej całuje się w usta. W jednym miejscu niemoralne jest bycie nago, a w innym niemoralne jest bycie ubranym. W jednym miejscu mężczyźnie nie wolno zobaczyć twarzy kobiety, a w innym musi zaakceptować, że spędzi noc z żoną swojego gospodarza. Wszystkie te zwyczaje nie mają nic wspólnego z prawdziwą moralnością.
Moralność to całość praw, które zostały zapisane przez Inteligencję Kosmiczną w ludzkim organizmie, wewnątrz komórek. Aby pozostać zdrowym fizycznie i duchowo, człowiek musi przestrzegać tych praw, inaczej zniszczy samego siebie. Prawdziwe źródło moralności znajduje się w nim, nie w świecie zewnętrznym. Istnieje absolutna moralność, która dotyczy każdego. Nie można z nią igrać, ani wykorzystywać argumentów, by uzasadnić niemoralność. Prawdziwej moralności nie da się zniszczyć, ona żyje w człowieku. Jeżeli przekroczycie jedno z jej praw, nieubłaganie dotkną was skutki, niezależnie czy jesteście biali, czarni, żółci, czy czerwoni.
Wielu ludzi odczuwa potrzebę duchowości, myśli jednak, że wpierw musi uregulować sprawy materialne, ponieważ gdyby uregulowali sprawy materialne, mieliby więcej wolności dla życia duchowego. Jest to pomyłka, ponieważ uregulowanie spraw materialnych jest przedsięwzięciem bez końca. Ledwo uregulowało się jedną sytuację, już pojawiają się nowe problemy i nowe komplikacje. Nie uregulujemy naszych spraw finansowych lepiej, bardziej się na nich koncentrując, lecz doprowadzając do perfekcji naszą umiejętność ich regulacji, czyli poprzez wzmacnianie w nas światła, miłości, wiary, nadziei, wielkoduszności i bezinteresowności. A te cnoty nabywamy poprzez praktykę życia duchowego.
Nie mówię, że należy zrezygnować z zewnętrznej strony życia. Wszyscy, którzy ją zaniedbali, aby poświęcić się modlitwie i medytacji, w końcu znajdują się w przerażających okolicznościach, w brudzie, nędzy, chorobie… Ideał polega na tym, by wiedzieć, jak połączyć obie strony, to co materialne z tym, co duchowe, mieć stopy na ziemi i głowę w Niebie.
Kiedy ludzie nauczą się obchodzić ze sobą w taki sposób, że będą przynosić sobie nawzajem pokój, zaufanie i radość? Idąc ulicami, wchodząc do sklepów, do metra lub na dworce, spotyka się wyłącznie mroczne, zamknięte twarze bez wyrazu. Czy to normalne, że ludzie w tak niewielkim stopniu okazują radość, że się ze sobą spotykają oraz że fundują sobie tak prozaiczny spektakl? Dlaczego nie okazują sobie więcej serdeczności, ekspresji i żywotności? To jest prawdziwą poezją!* Prawdziwym poetą nie jest ten, który pisze zwrotki, lecz ten, kto całe swoje życie wypełnia poezją, starając się wnieść do siebie czystość, miłość i światło. Tak wygląda życie pełne inspiracji. A jeżeli mu się to uda, wówczas przekazuję tę inspirację innym, niosąc im czystość, miłość i światło.
* Patrz: Tom 223 „Twórczość artystyczna i twórczość duchowa”, rozdział 4.
Nie ma nic złego w posiadaniu statuetek lub obrazów przedstawiających Bóstwo oraz w klękaniu przed nimi, aby kierować do nich modlitwy. Trzeba jednak mieć bardzo dużą jasność co do tego, że statuetka Bóstwa nie jest samym Bóstwem. Jeżeli kierujecie do niej modlitwy, to nie statuetka będzie wam pomagać i was ochraniać, ona jedynie połączy was z Bóstwem. A to już dużo. Macie w tym względzie duże możliwości. Jednakże statuetka jest tylko formą. W religii formy są przydatne, wręcz konieczne, nie można się jednak przy nich zatrzymywać, trzeba zawsze szukać zasady, która jest ponad formą i łączyć się z tą zasadą, aby otrzymać wszelkie dobre cechy, które ta posiada.
