7 listopada 2025

Jak wielu mężczyzn i kobiet ma wrażenie, że zostali posłani na ziemię jak do obcego im lub wręcz wrogiego środowiska! Dlaczego? Ponieważ stracili kontakt z naturą. Nie czują już tej przyjaźni i dobrej woli wszystkiego, co ich otacza, kamieni, roślin i zwierząt, słońca, gwiazd… I choćby przebywali bezpiecznie w domu, to czują się niespokojni i zagrożeni. Nawet we śnie czują, że coś im zagraża. To wrażenie jest subiektywne, ponieważ w rzeczywistości nic im nie grozi; ale wewnętrznie coś się rozpadło i nie czują się już chronieni. Muszą zatem przywrócić wewnętrzny kontakt z uniwersalnym życiem, aby zrozumieć jego język i działać w harmonii z nim.*

*Patrz: Tom 204 „Joga odżywiania”, rozdział 1.

Opublikowano w 2025

6 listopada 2025

Czy czytaliście historię o Józefie i jego braciach w Starym Testamencie? Z zazdrości bracia Józefa postanowili się go pozbyć, sprzedając go kupcom, którzy wędrowali do Egiptu. Po przybyciu do Egiptu kupcy sprzedali go Potifarowi, wysokiemu urzędnikowi dworu faraona, który uczynił z niego zarządcę swojego domu. Po wszystkich możliwych wydarzeniach Józef został w końcu ministrem faraona. I na tym stanowisku po latach zastali go jego bracia. Co za niespodzianka, ile poczucia winy w nich to wzbudziło! Lecz jak zachował się Józef? Powiedział im: „Ja jestem Józef, brat wasz, to ja jestem tym, którego sprzedaliście do Egiptu. Ale teraz nie smućcie się i nie wyrzucajcie sobie, żeście mnie sprzedali. Bo dla waszego ocalenia od śmierci Bóg wysłał mnie tu przed wami. Oto już dwa

lata trwa głód w tym kraju, a jeszcze zostało pięć lat, podczas których nie będzie orki ani żniwa. Bóg mnie wysłał przed wami, aby zapewnić wam następców i abyście przeżyli dla wybawienia wielu. Zatem nie wyście mnie tu posłali, lecz Bóg.” Józef mówi bardzo wyraźnie: Bóg wykorzystał siły zła, zazdrość braci Józefa, dla dobra. Ponieważ coś złego nie jest „tym złym”, a coś dobrego nie jest „tym dobrym”. Czy nie zauważyliście sami, jak wiele wydarzeń, które z początku wydawały się katastrofalne, ostatecznie okazały się pożyteczne…?

Opublikowano w 2025

5 listopada 2025

W Księdze Rodzaju powiedziane jest: „Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży stworzył go; stworzył mężczyznę i niewiastę”. Według Zohar oznacza to, że Bóg stworzył Adama, pierwszego człowieka, męskiego i żeńskiego tzn. posiadał on obie zasady. Powiecie: Ale jak jest właściwie z Ewą? Jest napisane, że Bóg następnie stworzył Ewę”. Tak, Bóg stworzył zasadę żeńską z zasady męskiej. Nadał jej kształt. To jest sens obrazu, który zajmował tak wielu teologów; Bóg, który tworzy Ewę z żebra Adama.

Adam i Ewa nie są mężczyzną i kobietą, są symbolami. Adam jest zasadą męską, która utworzyła z siebie Ewę, zasadę żeńską. Co to oznacza? Oznacza to, że pierwotna zasada pozostawiła stan najwyższej subtelności, aby się zagęścić. I poprzez swoje zagęszczenie stworzyła inną zasadę, Ewę.

Jeżeli w Księdze Rodzaju jest powiedziane, że Adam został stworzony przed Ewą, to dlatego, że Mojżesz, który był wtajemniczonym, wiedział, że zasada męska jest tą, która zawsze objawia się jako pierwsza. Przychodzi pierwsza, ponieważ to ona jest zasadą twórczą. Stoi na początku stworzenia, a więc materii. Materia jest produktem Ducha. Dokładnie to przedstawił Mojżesz w obrazie, jak Ewa została stworzona z żebra Adama.

Opublikowano w 2025

4 listopada 2025

Pewnej nocy budzi was jakiś odgłos: dzwoni telefon, jakiś przedmiot spada na ziemię, ktoś puka do drzwi.. Czy rzucacie się w ciemności do działania? Nie, ponieważ wiecie, że to byłoby ryzykowne. Jako pierwszą czynność zapalacie światło, aby móc widzieć i następnie działacie. I tak, w każdej sytuacji życiowej powinniście wiedzieć, że musicie zacząć od zapalenia światła, aby widzieć jasno. Zapalić światło oznacza skoncentrować się, zebrać się w sobie i poprosić Niebo o pomoc, abyście wiedzieli, jak postąpić.

Jeżeli brakuje wam owego światła, to biegacie w tę i z powrotem, sprawdzacie wszystkie drzwi i wszelkie możliwe środki, ale na próżno. Nie zapominajcie nigdy o tym, co najistotniejsze, o zapaleniu światła. Gdy będziecie działać w ten sposób, to unikniecie wielu szkód i straty czasu.*

Patrz: Tom 224 „Potęga myśli”, rozdział 6.

Opublikowano w 2025

3 listopada 2025

Dlaczego odwiedza się mistrza, wtajemniczonego? Aby mówić mu o swoim własnym nieszczęściu i własnych kłopotach, w oczekiwaniu, że on wszystko uporządkuje i dokona cudu! No nie, trzeba zrozumieć, że wtajemniczony nic nie może zrobić dla ludzi, którzy tylko się u niego uskarżają, a nie decydują się sami wyjść ze swoich problemów. On nie dokona dla nich cudów. Życie udzieli im lekcji i lekcje te będą straszne! Ludzie są uparci, nie chcą zostawić swoich przekonań i gdy przeżywają porażki, to jęczą i nie rozumieją, że ich porażki mają źródło w tym, że nie chcą oni zharmonizować się z prawami natury. Każdy żąda: „chcę tego, chcę tamtego…” i robi wszystko, aby to dostać. Ale prawa natury się na to nie zgadzają i sprzeciwiają się zaspokojeniu takich nieumiarkowanych próśb. Ponieważ ludzie nie chcą się nauczyć, upierają się przy swoich życzeniach, do momentu aż się rozpadną. Dlaczego nie chcą tego pojąć?

Opublikowano w 2025

2 listopada 2025

Wszyscy ludzie, którzy opuszczają ziemię, mają jedną słabość: mają potrzebę, aby inni o nich pamiętali, ale oczywiście wyłącznie o ich dobrych cechach. Nie ma gorszego cierpienia dla osoby zmarłej, niż gdy słyszy ona, jak ktoś wspomina jej błędy i złe uczynki; jest to dla niej męka, jakby otrzymywała ciosy. Dzieje się tak, ponieważ na płaszczyźnie astralnej ludzkie słowa odbierane są ze zwiększoną siłą. Dobre słowa są również wzmocnione i cieszą wiele osób, które przeszły na tamten świat. Można je przyrównać do niosącego błogosławieństwa deszczu. Dlatego też we wszystkich kulturach istnieje zwyczaj wygłaszania mów pochwalnych o osobach zmarłych. To, co złe uczynili, odkłada się na bok, po to by mówić o ich pozytywnych cechach i dobrych uczynkach wyolbrzymiając je wręcz. To są pozostałości tradycji opartych na nauce wtajemniczenia. I gdy wy musicie mówić o osobie zmarłej, to wspominajcie tylko jej dobre cechy, pozostawiając wszystko inne na boku.*

*Patrz: Tom 244 „Chodźcie, dopóki macie światłość”, rozdział 9.

Opublikowano w 2025

1 listopada 2025

Sami ludzie przez swoje nieczystości zamknęli przed sobą dostęp do raju. Jednak ten, który pracuje nad przywróceniem swojej pierwotnej czystości, pewnego dnia usłyszy, jak Bóg do niego mówi: „Chodź, wejdź, rozejrzyj się.”. I co on ujrzy? Ciała ze światła. W raju wszyscy są nadzy, ubrani w światło. Jedyne ubranie aniołów to światło, ponieważ światło jest właściwą materią ich ciał. W starożytnych misteriach bogini Izyda posiadała welon, który mogli uchylić tylko wysocy kapłani i hierofanci. Oznacza to, że ten, kto chce oglądać boskość sam musi być nagi, co oznacza czysty, w przeciwnym razie bóstwo zostanie przed nim zakryte na zawsze i nie będzie on w stanie odkryć jej tajemnic. Im bardziej człowiek się oczyszcza, tym bardziej Izyda odsłania się przed nim i widzi on, pojmuje i czuje nieopisaną radość. To jest prawdziwy raj.

Opublikowano w 2025

31 października 2025

Zajmowanie się Drzewem Sefirotów, Drzewem Życia, daje bardzo jasne wyobrażenie o pracy duchowej, która jest do wykonania. Jest to metoda, która może wam towarzyszyć przez całe życie. Zastosujcie ją: wasze myśli nie tylko nie krążą już bez celu, lecz otrzymujecie tak duże błogosławieństwa, jak daleko zaszliście na tej ścieżce. Jeżeli często zajmujecie się Drzewem Sefirotów, zapalacie w sobie światła i one nie tylko rozjaśniają was, lecz również oczyszczają, wzmacniają, ożywiają i upiększają. Być może nigdy w pełni nie zrozumiecie tego symbolu, a być może nawet w jeszcze mniejszym stopniu uda wam się urzeczywistnić w pełni cnoty i siły, które on reprezentuje, ale będzie on obecny jako obraz idealnego świata, który zawsze ciągnie was ku górze.

Opublikowano w 2025

30 października 2025

Życie na ziemi to tylko długi sen z wieloma marzeniami sennymi, nie zapominajcie o tym. Pewnego dnia, kiedy się obudzicie, powiecie: „Co za głupota, myślałem, że to wszystko to prawda”. Człowiek schodzi na ziemię i oddaje się wszelkiego rodzaju zajęciom, dzięki którym poznaje materię. I gdy po latach wraca na tamten świat, musi przyznać, że nawet jeżeli wiele się nauczył, to rzeczywistość znajdowała się nie na płaszczyźnie materialnej.

Jesteśmy jedynie snem Istoty Boskiej, która jest w nas; śpimy i musimy się obudzić. Ale w jaki sposób możemy się obudzić? Poprzez myślenie o naszym wyższym Ja, poprzez koncentrację na naszym wyższym Ja i zidentyfikowaniu się z nim. W ten sposób nasza zwykła świadomość jednoczy się stopniowo z naszym wyższym Ja, z nadświadomością, i w tym zjednoczeniu dokonuje się prawdziwe przebudzenie.*

*Patrz: Tom 228 „Spojrzenie na niewidzialne”, rozdział 13.

Opublikowano w 2025

29 października 2025

Gdy medytujecie, modlicie się, obserwujcie naturę waszych doznań. Medytacja i modlitwa powinny w was wywoływać uczucie ciepła, światła, siły, radości i zachwytu. A jeżeli tak nie jest, to należy poszukać przyczyny tego stanu rzeczy.

Zapałka nie zapala się, ponieważ albo sama jest zbyt wilgotna, albo pudełko jest wilgotne. A gdy zapalniczka nie działa, to albo brakuje gazu, albo krzesiwo jest zużyte. Czy to podczas ćwiczeń duchowych, czy też na płaszczyźnie materialnej: niepowodzenia zawsze mają swoją przyczynę, którą należy znaleźć. Umysł nigdy nie może być wilgotny, a serce nigdy suche. Serce powinno być wilgotne i ciepłe. Wysuszone serce będzie egoistyczne, a gdy jest zimne, to brakuje mu miłości. Jeżeli ocieplimy umysł, to uśnie, a jeśli sprawimy, że będzie zbyt wilgotny, to zacznie pleśnieć. Te proste i jasne obrazy powinny pomóc wam pomóc pokonać trudności waszego życia wewnętrznego.

Opublikowano w 2025