Jeśli jesteście w stanie zachować wstrzemięźliwość i czystość, to wspaniale, ale nie troszczcie się o to, co robią inni, zostawcie ich w spokoju. Wręcz niebezpiecznie jest przyjmować postawę purytańską, ponieważ pokazuje ona, że wasza „czystość” jest tylko wyparciem i taka postawa może wywołać w was duże niezrównoważenie. Można było w przeszłości zaobserwować wiele takich przypadków. Kiedy człowiek zajmuje się ciąglę wykroczeniami innych, jest to po prostu znak, że jest chory, psychicznie chory.
Nauczcie się zatem być dobroduszni: Jeżeli Pan nic nie mówi, dlaczego wy musicie się mieszać? Pan jest wyrozumiały i hojny, dlaczego wy jesteście tacy ograniczeni? Wy również bądźcie wyrozumiali i hojni i pracujcie nad samymi sobą. Nic wam nie stoi na drodze, byście stali się przykładem czystości i świętości, ale zostawcie innych w spokoju, nie mieszajcie się w ich sprawy. Jeżeli mają rachunki do wyrównania, to zapłacą je pewnego dnia Niebu, a nie wam.
