Archiwa autorów: Prosveta Pl

30 kwietnia 2026

Ważne jest, żeby nigdy nie wstawać od stołu całkowicie sytym. Dlaczego? Po to by pozostawić trochę pracy ciału eterycznemu. Tak, ta mała luka, którą pozostawiliście, stymuluje ciało eteryczne, aby poszukało troszkę pokarmu w rejonach subtelnych. I kilka chwil później nie tylko głód się ulotnił, lecz również czujecie się pełni energii, zarówno fizycznych jak i psychicznych.

Natomiast jeżeli jesteście syci, to paraliżujecie ciało eteryczne. Jest to bardzo szkodliwe dla zdrowia, ponieważ w ten sposób całemu waszemu organizmowi grozi stagnacja. Nie wolno wam nigdy paraliżować ciała eterycznego, trzeba natomiast zawsze oczekiwać od niego, by było aktywne. Dzięki aktywności ciała eterycznego będziecie zdrowi. Aby stymulować zdrowie nie wolno nasycać ciała fizycznego; przeciwnie, dopiero dzięki tym małym wyrzeczeniom, które odczuwa ciało fizyczne, ciało eteryczne otrzyma właściwą stymulację do pracy.*

* Patrz: Tom 225 „Harmonia i zdrowie”, rozdział 5.

Opublikowano w 2026

29 kwietnia 2026

Gdy człowiek ducha posiada szeroką i świetlistą świadomość, jest tak samo bogaty jak Pan, ponieważ czuje się Jego synem, Jego spadkobiercą. Materialista natomiast, który nie czuje się dziedzicem Boga, wierzy, że jest dziedzicem tylko swojego ojca, dziadka lub wujka, a to bardzo niewiele.

Spirytualista to ten, kto czuje, że jest dziedzicem Boga i czuje, że to bogactwo znajduje się w jego świadomości. Tak długo, jak nie potraficie myśleć w ten sposób, jesteście ubodzy i godni politowania. Powiecie teraz: „Być dziedzicem Boga?… Co nam pan opowiada? To są kłamstwa i iluzje!” Ależ nie. Gdy wasza świadomość się rozjaśni, poczujecie, że rzeczywiście jesteście dziedzicami Pana. Jeżeli w tym momencie nie możecie tego jeszcze poczuć, to oznacza, że nadal jesteście przytłoczeni przez materię, że liczycie tylko na to, co możecie odziedziczyć po swoich ziemskich rodzicach. Należy trochę uwolnić się od tego ograniczonego wyobrażenia.*

Opublikowano w 2026

28 kwietnia 2026

Jeżeli zaakceptujecie myśl o reinkarnacji i będziecie na jej temat medytować, to zaczniecie rozumieć, że wszystkie zdarzenia w waszym życiu (związki, spotkania, wypadki, porażki i sukcesy) mają swoją rację bytu. Ich powód jest bardziej lub mniej odległy, ale istnieje.

Owe zrozumienie wpływa w rezultacie także na wasze uczucia. Gdy pojmujecie, że wszystko ma sens, nie oburzacie się już i nie próbujecie rozwiązać waszych problemów za pomocą nienawiści i przemocy. Wiecie, że wszystko, co wydaje się wam niesprawiedliwe, w rzeczywistości jest zapłatą za błędy przeszłości. Akceptujecie to i nie obwiniacie innych za swoje nieszczęście.

W końcu myśl o reinkarnacji prowadzi do wzmocnienia waszej woli. Podejmujecie wysiłki, aby naprawić swoje błędy i stronicie od popełniania niegodnych czynów, aby stworzyć dla siebie świetlaną przyszłość.*

* Patrz: Tom 244 „Chodźcie, dopóki macie światłość”, rozdział 6

Opublikowano w 2026

27 kwietnia 2026

Najlepszym sposobem, jak nie pogorszyć swojej karmy, jest przyjąć swój los i dać mu się wypełnić, nie podejmując prób uniknięcia go. Powiecie: „Ależ to jest fatalizm!” Nie, fataliści akceptują wydarzenia, ponieważ – jak mówią – tak jest zapisane. A więc nie walczą i jak zwierzęta dają się ciągnąć przez wydarzenia, nie próbując zmienić ich za pomocą swojej woli i aktywności. Prawdziwi uczniowie nie są fatalistami, decydują się na wzięcie spraw w swoje ręce i mówią sobie: „W przeszłości popełniłem kilka błędów i to w porządku, że za nie płacę. Ale czy fakt, że popełniłem błędy jest powodem, żeby teraz popaść w stagnację i cierpieć? Nie, zaangażuje się teraz na rzecz wielkiego i szlachetnego dzieła, które nie tylko wszystko skasuje, lecz będzie również prowadzić mnie do prawdziwej wolności”. Co daje spłacanie karmy, jeżeli służy wyłącznie temu, że się cierpi, ale się nie rozwija?

Opublikowano w 2026

26 kwietnia 2026

Gdy mówimy o „czystym duchu”, to jest to tylko próba wyrażenia się w sposób przybliżony. Ponieważ czysty duch nie może istnieć na płaszczyźnie manifestacji, wraca, aby zlać się z kosmicznym oceanem.

Aby mógł się zamanifestować, duch, jak wzniosły i boski by nie był, potrzebuje ciała albo – jeśli wolicie – wehikułu tzn. materialnego nośnika. Dzięki niemu może się wyrazić i pracować. Nim wznioślejszy jest manifestujący się duch, tym delikatniejsze, subtelniejsze i bardziej świetliste jest jego ciało, jego wehikuł, czyli materia, która go otacza. Do tego stopnia, że obydwoje – duch i materia – zlewają się ze sobą. Niemniej duch i materia pozostają dwoma przeciwstawnymi biegunami, inaczej żadna manifestacja nie byłaby możliwa.*

* Patrz: Tom 214 „Miłość, poczęcie, ciąża…”, rozdział 3.

Opublikowano w 2026

25 kwietnia 2026

Są tacy ludzie, którzy decydują się założyć rodzinę, po tym jak zmarnowali wszystkie swoje energie cielesne i duchowe na życie pełne nieporządku. Nie mają swojej żonie, swojemu mężowi lub swoim dzieciom nic do zaoferowania, ale wszystko jedno, muszą przecież znaleźć sobie jakieś zajęcie, aby nie zostać samym i się nie nudzić.

To samo dotyczy ludzi, którzy pod koniec życia decydują się na służbę Bogu. Latami uganiali się za przyjemnościami, pieniędzmi lub sławą i gdy zmarnowali całą swoją energię, to decydują, że przyszła chwila stawienia się na służbę Bogu. Ale co ma Pan począć z tą armią niedołężnych, kulawych, starych pierników? Nie wolno czekać, aż się człowiek zestarzeje i jest niezdolny do niczego, aby wówczas zdecydować się na służbę Panu. Gdy jest się młodym, pięknym i pełnym energii, to wówczas powinno się mieć wysoki ideał i poświęcić mu swoje życie. Pan pochyla się nad takimi istotami, aby powierzyć im Swoją mądrość i Swoją miłość.*


* Patrz: Tom 233 „Przyszłość dla młodzieży”, rozdział 5.

Opublikowano w 2026

24 kwietnia 2026

Jakby święte jakieś miejsce nie było, jakby nie było przepojone światłem i czystością przez wtajemniczonych lub wielkich mistrzów, wszystko znika, gdy miejsce to jest wystawione na wizyty zwykłych ludzi. Niosą oni ze sobą mroczne istoty, które zostały przywołane przez ich wulgarne, złe myśli i uczucia i obecność owych istot przepędza duchy niebiańskie. Z tego powodu wtajemniczeni zawsze chronili sanktuaria oraz rzeczy, które one zawierały, aby prądy oraz obecność boskiego świata nie została zaatakowana przez inne siły. Gdy ci jednak opuścili owe miejsca lub gdy inni przywłaszczyli je sobie, owe miejsca stopniowo traciły swój uświęcony charakter. Śladów, które pozostawili wtajemniczeni, a które nie są odczuwalne w obszarze fizycznym, należy obecnie szukać gdzieś indziej, na bardziej subtelnych poziomach, na w obszarze eterycznym i kauzalnym, w owych świetlistych obszarach, które w Psalmach nazwano Ziemią Żywych.


Opublikowano w 2026

23 kwietnia 2026

Wyobraźcie sobie człowieka, który dla zabawy zacementował sobie jedną stopę w podłożu. Nie jest już w stanie podnieść stopy do góry, lecz cała reszta jego ciała jest swobodna. Tak samo Bóg zdecydował się na ograniczenie siebie i uwięzienie się w cemencie, który stanowimy my, ale też tylko częściowo! W dniu, gdy Bóg się całkowicie uwolni, gdy wycofa Swoją stopę z cementu, wówczas nie będzie już ludzkości. Oczywiście jest to tylko obraz, ale może wam pomóc lepiej zrozumieć rzeczywistość rzeczy.

Aby się zamanifestować, Bóg ograniczył się. I dzięki temu ograniczeniu Boga egzystujemy my, możemy o Nim myśleć i mówić. Sam Bóg dał nam tę możliwość. To, że siedzę dziś z wami i opowiadam o Bogu i że wy tu jesteście i mnie słuchacie, jest najlepszym dowodem, że Bóg istnieje. Gdyby Go nie było, mnie by nie było i was też nie! Wszystko, co istnieje, jest dowodem egzystencji Boga. Jeżeli obecnie niektórzy ludzie chcą mieć inne wyobrażenie o Bogu i w końcu dojść do wniosku, że On nie istnieje lub że jest martwy, to jest to ich sprawa.

Opublikowano w 2026

22 kwietnia 2026

Tak długo, jak ktoś zadowala się obserwacją faktów i zjawisk w obszarze fizycznym, tak długo będą się one mu wydawały rozproszone, bez kontekstu i bez powiązań ze sobą. Dlatego też niemożliwe jest rozwiązanie problemów materialnych, jeżeli pozostaje się na płaszczyźnie fizycznej. To was dziwi? Cóż, nie może was to dziwić, ponieważ problemy materialne są wyłącznie konkretyzacją uczuć, pragnień i myśli obszaru psychicznego.

Jak wiele problemów politycznych i gospodarczych, które próbuje rozwiązać się tylko środkami materialnymi, można by lepiej i dużo szybciej rozwiązać, gdyby człowiek spróbował wznieść się na poziom myśli i uczuć lub wręcz jeszcze wyżej do poziomu duszy i ducha. Tak, powtarzam to jeszcze raz: nigdy nie rozwiąże się problemów, gdy pozostanie się na poziomie, na którym one występują, na poziomie mnogości. Aby je rozwiązać, należy wznieść się, wznieść się coraz wyżej, aż będzie się w stanie spojrzeć na nie z perspektywy jedności tzn. z perspektywy Ducha. Jedność wydaje rozkazy i dyryguje mnogością. Dzięki jedności uzyskuje się dostęp do serca rzeczy i rozumie się, w jaki sposób wszystkie nitki życia przeplatają się ze sobą.

Opublikowano w 2026

21 kwietnia 2026

Żaden pojedynczy człowiek, jaki by nie był potężny, oświecony i pełen miłości, nie jest w stanie sprowadzić Królestwa Bożego na ziemię. Takie życzenie musi wyjść od wspólnoty, wspólnota musi pracować w tym kierunku, wówczas, dopiero wówczas, nadejdzie Królestwo Boże. Wielcy mistrzowie, wtajemniczeni, święci, prorocy i męczennicy zeszli na ziemię, aby nieść światło i pokój, ale świat zawsze pozostawał ten sam, ponieważ zbiorowość, wspólnota nie chciała za nimi z zapałem podążać. Obecnie wszyscy muszą pojąć, że wspólnota musi się poprawić. Wszędzie na świecie są istoty pełne światła, czyste i święte, ale to nie wystarczy. Te istoty będą być może siedziały po prawicy Boga, ale co to da, jeżeli ludzkość pozostanie równie nędzna jak wcześniej.

Opublikowano w 2026