Najlepszym sposobem, jak nie pogorszyć swojej karmy, jest przyjąć swój los i dać mu się wypełnić, nie podejmując prób uniknięcia go. Powiecie: „Ależ to jest fatalizm!” Nie, fataliści akceptują wydarzenia, ponieważ – jak mówią – tak jest zapisane. A więc nie walczą i jak zwierzęta dają się ciągnąć przez wydarzenia, nie próbując zmienić ich za pomocą swojej woli i aktywności. Prawdziwi uczniowie nie są fatalistami, decydują się na wzięcie spraw w swoje ręce i mówią sobie: „W przeszłości popełniłem kilka błędów i to w porządku, że za nie płacę. Ale czy fakt, że popełniłem błędy jest powodem, żeby teraz popaść w stagnację i cierpieć? Nie, zaangażuje się teraz na rzecz wielkiego i szlachetnego dzieła, które nie tylko wszystko skasuje, lecz będzie również prowadzić mnie do prawdziwej wolności”. Co daje spłacanie karmy, jeżeli służy wyłącznie temu, że się cierpi, ale się nie rozwija?

