12 maj 2014

Źródłem miłości uniwersalnej jest słońce. Ono napromieniowuje każdego dnia swymi cząsteczkami życia całą naturę i to są właśnie te cząsteczki, które potem otrzymujemy od kamieni, roślin, zwierząt… a nawet ludzi. Ponieważ ludzie posiadają także cząsteczki słońca, lecz tylko w bardzo małej ilości, ponieważ nie robią wysiłku żeby je przyciągać i dlatego miłość, którą sobie dają nie może im przynieść obfitości.

Prawdziwa miłość znajduje się w obfitości słońca i tam należy jej szukać. Ten kto się nie nauczył wznosić aż do źródła nie znajdzie niczego poza małymi kroplami rosy skondensowanymi na jakichś liściach i kwiatach a to nie jest wiele. Jest z pewnością kilka miejsc ciała mężczyzny, czy kobiety, z którymi miłość nieco się wiąże, lecz jeśli się jej tylko tam szuka, będzie się zawsze głodnym i spragnionym. Aby poczuć się pełnymi powinniście szukać tej niezmierzonej miłości u źródła, z którego przelewa się na całe stworzenie. Będziecie kochać potem kobietę, czy mężczyznę, lecz żeby znaleźć obfitość, idźcie najpierw ugasić swe pragnienie u źródła.

Opublikowano w 2014

11 maj 2014

Ćwiczenia, które nauka duchowa poleca do praktykowania mają na celu uczynić wibrującą całą naszą istotę, aż do najmniejszych komórek rąk i nóg, w zgodzie z prawdami które akceptujemy intelektualnie. Rozumienie oznacza ich stosowanie, realizowanie, wcielanie. Z każdą prawdą, z którą wchodzimy w kontakt powinniśmy tak postępować, sprawić aby weszła w nas głęboko, aż do przeniknięcia naszej psychicznej i również fizycznej istoty. Zrozumienie prawdziwe nie dokonuje się tylko przez komórki mózgu; ono się uobecnia także przez komórki serca, żołądka, płuc, wątroby i wszystkich innych organów. Jeśli komórki wszystkich innych organów nie są także zmobilizowane do tej pracy oznacza to, że zdolności mózgu są również zmniejszone. Aby nasze rozumienie było kompletne wszystkie komórki ciała powinny brać w nim udział.

Opublikowano w 2014

10 maj 2014

Poza tym co widzimy istnieje świat, którego nie widzimy, a który jest jednakże tak samo realny. Ten niewidzialny świat jest zamieszkany przez istoty, które nazywa się wróżkami, czy duchami natury. Zdarza się, że dzieci widują te stworzenia. W ich pierwszych latach żyją spontanicznie w kontakcie z nimi. Lecz jeśli mówią o tym dorosłym, szczególnie swoim rodzicom, ci nie przywiązują do tego wagi lub są rozbawieni tymi historiami. Więc jeśli się nie bierze ich na serio, dzieci nie mówią już nic więcej, nawet zaczynają wątpić w to co przeżyły, aż do momentu kiedy wszystko zapomną. Bardzo małe dzieci posiadają coś w rodzaju jasnowidzenia i jeśli dorośli akceptowaliby je, użyczając ucha ich wypowiedziom mieliby zdumiewające odkrycia, które by im przypominały ich przeżyte doświadczenia z własnego dzieciństwa; przez lekceważenie ich pozbawiają się jednak tej bardzo cennej rzeczy.

Bądźcie więc uważni na przekazy małych dzieci i nawet tych, które są wyraźnie mniej przebudzone, gdyż ich duch, który jeszcze nie dokonał kompletnej inkarnacji, czuje to, czego dorośli już nie widzą i nie czują. Dziecko nie zamieszkuje swego ciała fizycznego realnie aż do siódmego roku życia. Dotąd żyje po części poza swym ciałem i dlatego duchy świata niewidzialnego są dla niego obecnościami mu znanymi.

Opublikowano w 2014

9 maj 2014

Lęk, ten instynkt tak niezbędny dla przetrwania gatunku ludzkiego może przybrać w niektórych przypadkach formy tak niekontrolowane i irracjonalne, że zamiast ratować, powoduje wyniszczenie wielu mężczyzn i kobiet. Dlatego nie należy czekać na to, aby być skonfrontowanym z wielkim niebezpieczeństwem i wtedy dopiero zacząć ćwiczyć pokonywanie lęku.

Przyjdzie wam od czasu do czasu niespodziewanie znaleźć się twarzą w twarz z faktami, sytuacjami, czy nawet tylko słowami, które mogą was napawać trwogą. Na przykład jakaś osoba zaczyna wam grozić pozbawieniem ważnej dla was rzeczy, lub przeciwstawieniem się waszym pomyślnym planom. Zamiast napełniać się natychmiast lękiem i gmatwać się w nieśmiałych i niezgrabnych protestach, czy też wybiegać z krzykiem, strzelając drzwiami, nie powiedzcie niczego, lecz pozostańcie spokojnymi. Kiedy się jest zaskoczonym, agresywne reakcje tylko pogarszają sytuacje. Kto wie zresztą, czy nie są to tylko czcze pogróżki? I nawet jeśli są one realne, lepiej się stanie jeśli stawicie czoła z zimną krwią. Spróbujcie odtworzyć w pamięci wszystkie te okoliczności, kiedy z powodu lęku uznaliście je za niebezpieczne, a wtedy reagowaliście impulsywnie i potem tego żałowaliście.

Opublikowano w 2014

8 maj 2014

Od rana do wieczora ludzie się spotykają i pozdrawiają, lecz często robią to machinalnie, z niedbałością. Nawet w rodzinach, nawet w parach… Spójrzcie: w momencie wyjścia do pracy, mąż całuje swoją żonę: „Do widzenia kochana – Do widzenia kochany…”. Lecz czym był ten ich pocałunek? Często niczym szczególnym. Oni całują się z przyzwyczajenia. Minutę później zapomnieli że się pocałowali. Nie ma to wielkiej wartości. Jeśli się całuje swego męża czy żonę, to powinno być dla tych osób odczuwalnym wsparciem, jakąś żywą rzeczą. Lecz które pary zwracają na to uwagę?…

I oto teraz dzień pracy się kończy, mąż wraca do domu. Ten dzień był trudny, on jest zakłopotany, zdenerwowany, nic nie poszło tak jak oczekiwał; lecz znów całuje swą żonę nie przeczuwając, że przekazuje jej jakąś rzecz wątpliwą, coś z tego przyniesionego ciężaru i mroku. I jego żona, która to otrzymuje, zwraca mu to nieświadomie później w ten czy inny sposób. Tak mężczyźni i kobiety wymieniają się bez przerwy własnymi treściami, lecz jaka jest wartość takich wymian? Nie jest zabronione się całować, lecz trzeba co najmniej jeszcze wtedy przekazać zawsze coś dobrego tej czy temu, których się całuje.

Opublikowano w 2014

7 maj 2014

Każdego dnia poszukujecie nowych wiadomości a tyle interesujących rzeczy jest do oglądania, do słuchania! Lecz każdego dnia przywyknijcie także do poświęcania czasu na to, aby wejść w was samych, zgłębiać, badać rejony waszej duszy i ducha. Wiedzę tego co zyskacie postępując w ten sposób możecie przenosić wszędzie wraz z sobą nawet na drugi świat, nic nie będzie mogło jej wam odebrać. A więc te wszystkie kształcenia wam dane z zewnątrz nie są nigdy prawdziwie wasze; kiedy będziecie opuszczać ziemię, musicie je porzucić i kiedy wkroczycie tu ponownie, aby się inkarnować, będziecie jak czysta karta, będziecie zmuszeni wszystko uzyskiwać od początku.

Przy swoich narodzinach każdy przynosi tylko to, co rzeczywiście osiągnął i czego doświadczył w poprzednich żywotach. Całej reszty jest pozbawiony, ponieważ nie należała do niego: uzyskał ją i zapożyczył od innych. Oczywiście w tym krótkim czasie który spędzamy na ziemi przynosi to korzyść zysku jaki mu dają zapożyczenia: jest on komplementowany, oklaskiwany… Lecz jak odejdzie zachowa tylko to, co przepoiło jego ciało i kości, co stało się nim samym dzięki zgłębianiu jego świata wewnętrznego. A więc kiedy odejdzie ubogi i nagi, to i taki powróci.

Opublikowano w 2014

6 maj 2014

Ludzie mają naturalną tendencję poszukiwania ułatwień i to także się manifestuje w ich relacjach z innymi. Ten kto szczerze zanalizuje swoje zachowanie, odkryje, że się kieruje swoimi sympatiami i antypatiami, bez rozważenia, czy te poruszenia spontaniczne, instynktowne, którymi są sympatia i antypatia, mogą być rozpatrywane jako dobre kryteria osądu. Iluż ludzi „bez morale”, na pierwszy rzut oka jest o ile bardziej sympatycznych od ludzi uczciwych i cnotliwych!. A więc wtedy chce się spotykać tych pierwszych i unikać tych drugich…

Sympatie i antypatie są sprawami temperamentu i zbyteczne jest, aby wymagać od kogoś zmiany temperamentu, to jest niemożliwe. Lecz to co jest w jego mocy, to uczynić wysiłek, żeby się wznieść w rejony duszy i ducha, aby pozwolić się przeniknąć emanacjami i prądami boskiej miłości. Raz zamieszkały przez tę miłość, która go nie opuszcza, nie pozwala się już prowadzić przez przyciąganie i odpychanie, patrzy innym spojrzeniem na życie i niezależnie od tego jakie by były jego uczucia dla istot, czyni że korzystają ze światła, które otrzymuje z góry.

Opublikowano w 2014

5 maj 2014

Rano, po przebudzeniu przed wszystkimi innymi zajęciami myślcie, aby się zestroić z istotami niebiańskimi; powiedzcie im, że chcecie wejść w ich harmonię. Zwracajcie się do tych świetlistych stworzeń, które zapełniają przestrzeń, koncentrujcie się na nich, uzmysłówcie sobie jakie one są piękne, czyste i pełne miłości. Jeśli wasze pragnienie jest szczere, to przez prawo pokrewieństwa dojdziecie do nawiązania z nimi kontaktu. Wtedy coś się w was wydarzy: wasze serce, wasz intelekt, wasza dusza i wasz duch będą wibrować w unisonie ze światem duchowym. Cała wasza istota powinna stać się dobrze nastrojonym instrumentem i harmonia, którą byście zdołali wykreować naznaczy wpływem ten właśnie dzień, który się zaczyna. Ileż jest w życiu takich spotkań czy zdarzeń, które mogą was niepokoić, powodować że tracicie radość i spokój! Lecz cokolwiek by się zdarzyło, zawsze pozostaje wam możność harmonizowania się z istotami niebiańskimi, aby harmonia którą one wypełniają przestrzeń zstąpiła i w was zamieszkała.

Opublikowano w 2014

4 maj 2014

Ziemia, woda, powietrze, ogień… cztery elementy, które stanowią materię stworzenia są dla człowieka pożywieniem. Każdego dnia człowiek czerpie pożywienie z ziemi i z wody: są to pokarmy stałe i płynne; powietrze którym oddycha odżywia go także. Co do ognia, jest zawarty w różnych pokarmach, lecz także w cieple i świetle słońca. Jak wszystkie stworzenia, ludzie doświadczają dobrodziejstwa ciepła i światła słońca, lecz w sposób nieświadomy. Jeśli nauczyliby się pobierać je świadomie, stało by się to dla nich źródłem nadzwyczajnego bogactwa, ponieważ będzie dla nich prawdziwym pożywieniem i to nawet tym, którego najbardziej potrzebują, aby podtrzymać w sobie życie, inspirację i radość.

Słońce jest pokarmem i stanowi najlepsze z pożywień. Dlaczego więc miałoby się ograniczać jedynie do ziemi, wody i powietrza? Należy nauczyć się żywić także ogniem i światłem i to jest to, co czynimy o wschodzie słońca. Jest powiedziane w Zend Aweście, gdy Zaratustra zapytał boga Ahurę Mazdę jak się odżywiał pierwszy człowiek, bóg odpowiedział: „On jadł ogień i pił światło”. Czerpał więc życie ze słońca, które jest ogniem i światłem.

Opublikowano w 2014

3 maj 2014

Kiedy spotykały was przed laty porażki, rozczarowania czy kierowano do was słowa obraźliwe… Wtedy dręczyło was to przez dłuższy czas, lecz obecnie, kiedy znów czasem o tym myślicie, stwierdzacie, że ledwo sobie je przypominacie, jakby wszystko to było już wymazane. Jeśli z czasem nie pozostaje nawet ślad z takich przeżyć to dlatego, że nie było to aż tak znaczące. Więc dlaczego by nie próbować także uwalniać się natychmiast jak to tylko możliwe ze wszystkiego, co może zaciemniać wasze życie codzienne?

Kiedy zdarzenie czy sytuacja skłaniają was do smutku lub do gniewu nie pozwólcie aby ten stan się przedłużał. Na przykład wyjdźcie z domu i mówcie sobie po drodze: „Jak dojdę do tego tam drzewa (czy muru, czy jakiegoś innego punktu wytyczonego), będę uwolniony od złego samopoczucia”. Zbliżcie się do tego drzewa, czy tego muru z przekonaniem, że będzie to początek waszego uwolnienia. Osiągając to poczujecie rozjaśnienie, ulgę. To polepszenie nie będzie z pewnością całkowite, więc znów znajdźcie inny punkt jeszcze dalej położony, podążajcie doń z przekonaniem, że wasze cierpienie w końcu rozproszy się całkowicie. Kontynuujcie w ten sposób, aż poczujecie prawdziwe uwolnienie. Kiedy będzie to konieczne na drugi dzień zacznijcie od nowa. Jakie by były te zmartwienia i cierpienia, najważniejszym jest aby na nie reagować. Nie ma nic gorszego od pasywności.

Opublikowano w 2014