Kwestia małżeństwa* jest dużo bardziej skomplikowana, niż większość ludzi sobie to wyobraża. Niektórzy powstrzymują się od zawarcia związku małżeńskiego ze względu na egoizm lub lenistwo. Nie chcą troszczyć się o rodzinę i dla niej pracować. Nie wiedzą jednak, że z takich powodów nie ma się prawa pozostać niezależnym i spotka ich jeszcze więcej trudności i cierpienia niż wówczas, gdyby zawarli małżeństwo.
To jednak nie oznacza, że trzeba koniecznie się żenić. Jeżeli ma się dobry powód, aby nie zawierać małżeństwa, na przykład chce się pomóc dużej liczbie ludzi lub poświęcić się dobru całej ludzkości, to nie ponosi się winy, a wręcz odwrotnie. Dla pozostałych osób lepiej jest zawrzeć małżeństwo i mieć dzieci. Powinni przynajmniej robić coś dla innych, a nie wszystko dla siebie samych, powinni poszerzyć swoje pole świadomości. Ponieważ pozostawanie tylko samemu dla siebie, jak egoistyczna kukułka, nie niesie ze sobą szczęścia. Gdy Pan stworzył mężczyznę i kobietę, miał wspaniałe plany względem nich, ale mężczyźni i kobiety ich nie rozumieją.
* Patrz: Tom 214 „Przyszłość ludzkości. Galwanoplastyka duchowa miłość-poczęcie-ciąża”, rozdział 3.
