Jak tylko postawicie stopę na pierwszym stopniu schodów ruchomych, te zaczynają się poruszać i wiozą was albo na górę albo w dół. Co się wydarzyło? Kładąc stopę na stopniu przerwaliście promień światła i ta przerwa sprawiła, że mechanizmy, które poruszają ważące tony schody, zostały wprawione w ruch,.
Taki sam proces można odnaleźć w życiu wewnętrznym. Każda nasza myśl, każde uczucie przerywa w pewnym miejscu promień i od razu wasze wewnętrzne aparaty zaczynają się poruszać. I czyż czasem zamiast wieźć was na górę nie wiozą was na dół do piekła? No tak, ponieważ wasze myśli i uczucia były takiej natury, że poruszyły schody jadące w dół. Nie wierzcie, że możecie myśleć i czuć, co chcecie. Każdy wewnętrzny stan wywołuje coś, czego skutki wiozą was albo na górę albo na dół. Bądźcie zatem uważni i czujni i zawsze dobrze przyglądajcie się waszym myślom i waszym uczuciom.
