Kiedy ludzie nauczą się obchodzić ze sobą w taki sposób, że będą przynosić sobie nawzajem pokój, zaufanie i radość? Idąc ulicami, wchodząc do sklepów, do metra lub na dworce, spotyka się wyłącznie mroczne, zamknięte twarze bez wyrazu. Czy to normalne, że ludzie w tak niewielkim stopniu okazują radość, że się ze sobą spotykają oraz że fundują sobie tak prozaiczny spektakl? Dlaczego nie okazują sobie więcej serdeczności, ekspresji i żywotności? To jest prawdziwą poezją!* Prawdziwym poetą nie jest ten, który pisze zwrotki, lecz ten, kto całe swoje życie wypełnia poezją, starając się wnieść do siebie czystość, miłość i światło. Tak wygląda życie pełne inspiracji. A jeżeli mu się to uda, wówczas przekazuję tę inspirację innym, niosąc im czystość, miłość i światło.
* Patrz: Tom 223 „Twórczość artystyczna i twórczość duchowa”, rozdział 4.
