Ludzie muszą nauczyć się żyć ze sobą po bratersku, ponieważ w kolektywnym, braterskim życiu są nam dane najlepsze warunki, aby się rozwinąć. Nie może to oczywiście oznaczać, że zawsze trzeba być z innymi i nigdy samemu. Nie, to byłaby przesada. Należy umieć być samemu, aby na nowo odnaleźć siebie i zebrać energię, poczytać, posłuchać muzyki, pomedytować i pomodlić się. Ale później, gdy naładowało się baterie i czuje się wewnętrzną pełnię i siłę, którą otrzymało się podczas czasu spędzonego w ciszy w samotności, dobrze jest spotkać się z innymi, aby tym, co się otrzymało, podzielić się z nimi. Bycie zrównoważonym oznacza rozwinięcie w sobie dwóch stron: jednej, która potrzebuje samotności, oraz tej drugiej, która może rozwijać się wyłącznie poprzez wymianę z innymi ludźmi.

