Skóra, uszy, oczy, nos itd. są organami, które pozwalają nam wejść w kontakt ze światem fizycznym. Jeżeli któryś z tych organów jest uszkodzony, nie możemy właściwie wykonywać naszej pracy. A to, co dotyczy płaszczyzny fizycznej, odnosi się również do pracy duchowej. Jeżeli nie rozwinęliśmy organów, które są przeznaczone do tego, żebyśmy weszli w kontakt z płaszczyzną duchową, nie mamy zupełnie żadnych środków, aby ją poznać. I to odnosi się do większości ludzi. Nie rozwinęli jeszcze tych organów i dlatego zadowalają się wypowiedzią: „Tak długo, jak ja tego nie czuję, to nie istnieje.”. Niemniej od dawna aparaty naukowe pokazują nam, że niezliczone fale świetlne i dźwiękowe znajdują się z poza naszą percepcją. Człowiek jest zatem ograniczony w tym, co postrzega, ale jeszcze bardziej ograniczony jest w swych osądach. Powinien przynajmniej uznać swoje granice, ponieważ zaprzeczanie istnienia tego, czego nie widzi swoimi oczami fizycznymi lub nie słyszy swoimi uszami fizycznymi, może jedynie spowolnić go w rozwoju.

