Błogosławieństwo zajmuje wciąż szczególne miejsce wśród obrzędów religijnych i wielu ludzi zadaje sobie pytanie, na ile właściwie jest ono skuteczne. W rzeczywistości zależy to od tego, kto błogosławi oraz tego, kto jest odbiorcą.
Słowo „błogosławieństwo” oznacza powiedzenie czegoś dobrego, w sensie: wypowiedzenie słów, które przynoszą dobro. Prawdziwe błogosławieństwo jest zatem aktem białej magii. Aby jednak dokonać owego aktu białej magii, człowiek musi być czystym, bezinteresownym panem samego siebie. A ten, kto odbiera owe błogosławieństwo, musi być co najmniej receptywny, chcieć się zmienić i pracować dla dobra. Jeżeli te warunki nie są spełnione, to błogosławieństwo jest oczywiście nieskuteczne. Jednak mimo to dobrze jest zachować ten zwyczaj błogosławienia, w nadziei, że pewnego dnia, gdy ludzie uświadomią sobie jego znaczenie, stanie się ono skutecznym słowem, skutecznym gestem.

