Światło znajduje się wszędzie w przestrzeni i przenika wszystko. Człowiek tego nie widzi, nie czuje jego zapachu, ponieważ nie jest jeszcze wystarczająco rozwinięty duchowo, aby pojąć tak subtelną rzeczywistość. Jednak gdy często koncentruje się na tym kosmicznym świetle, udaje mu się tak wyostrzyć swoje postrzeganie, że nie tylko stopniowo je czuje, lecz również je przyciąga, aby go przeniknęło i nad nim pracowało.
Przyzwyczajcie się zatem, by w czasie medytacji koncentrować się na niebiańskim świetle, aby je przyciągać i wprowadzać do siebie. Krok po kroku zastąpi ono wszystkie zużyte, chore cząsteczki waszego ciała nowymi, czystszymi cząsteczkami. A gdy już przyciągniecie światło do siebie, możecie wyćwiczyć się w wysyłaniu go na cały świat, aby pomóc wszystkim ludziom.* * Patrz: Tom 212 „Światło, żywy duch”, rozdział 9.

