8 kwiecień 2014

Ten, który przychodzi aby pełnić służbę u pracodawcy czy u szefa, stawia się do dyspozycji kogoś zewnętrznego i na rzecz niego traci z konieczności część wolności. Podczas gdy ten, który zgłasza się do służby Bogu, nie służy istocie zewnętrznej wobec niego i to dlatego jest daleki od utraty wolności, a przeciwnie on ją zdobywa. Taki jest fundament prawdziwej religii. Jeśli wierzący nie zrozumieją, że powinni poszukiwać odkrycia Boga i służby Jemu w sobie samych, będą mieli odnośnie Niego błędną koncepcję. Nie należy się dziwić, że idea oddawania się na służbę potęgi, która się znajduje nie wiadomo gdzie i która jest być może nawet obrazem wyimaginowanym może na kimś robić wrażenie absurdalnej i wręcz irytującej. Służyć Bogu… Ta idea będzie prawidłowo zrozumiana i zaakceptowana tylko wtedy, jeśli istota ludzka podejmie świadomość, że Boskość której chce służyć mieszka w jej duszy. Im więcej człowiek się poświęca dla Boskości, tym bardziej się do Niej zbliża i wchodzi z Nią w komunikację. Dzięki jego pracy dochodzi do uwolnienia się od nieczystości zakumulowanych w nim przez swoje myśli, swoje uczucia, swe niższe pragnienia. W ten sposób odkrywa stopniowo kwintesencję swojej istoty, która jest kwintesencją Samego Boga.

Share to...