To wasze zadanie podążać dalej i dalej drogą dobra. Nawet jeżeli wasza droga przepełniona jest przeszkodami, o które się potykacie, to zawsze możecie się podnieść. Oczywiście lepiej by było w ogóle nie upadać i dlatego też musicie nieustannie słuchać się swojego głosu wewnętrznego, aby nie dokonywać błędnych wyborów. Ponieważ, gdy już dokonaliście wyboru, musicie znosić jego konsekwencje aż do końca. Zaprezentuję wam pewien obraz: gdy weszliście na dach domu, macie wybór: albo zejść po drabinie, albo skoczyć w dół. Jak tylko decydujecie się na skok, w tym samym momencie podlegacie sile grawitacji i zostajecie pogruchotani na ziemi. Jesteście wolni wyłącznie zanim rzucicie się w otchłań, później już koniec z wolnością, spadacie. Jeżeli podjęliście błędną decyzję i upadacie, możecie oczywiście powstać. Ale ile ponownego wysiłku was to kosztuje! A więc proszę miejcie co do tego całkowitą jasność, że wasza wolność dotyczy przede wszystkim waszego wyboru.
