Ponieważ duch człowieka wyraża się przez jego ciało w sposób niedoskonały, człowiek wierzy, że duch jest niedoskonały i że trzeba go oczyszczać, rozwijać i wzmacniać. Nie, duch jest wieczną zasadą, iskrą, która pochodzi od Boga. Jego nie trzeba nauczać ani ulepszać. To, czego mu brakuje, to dobrych warunków, by mógł się wyrazić.
Są przypadki, że pewni ludzie, przede wszystkim artyści i myśliciele, osiągają niezwykłe stany inspiracji, umożliwiające im doświadczanie wzniosłych rzeczywistości. Gdy jednak po przeżyciu tych stanów powracają do siebie, niemal nie rozumieją, co się z nimi działo, a niekiedy wręcz nic z nich nie pamiętają. Gdyby człowiek potrafił udoskonalić swoje postrzeganie i swoją receptywność, gdyby stworzył warunki, w których duch mógłby się jeszcze bardziej wyrazić, to byłby w stanie umożliwić mu czynienie cudów poprzez swoje ciało fizyczne.*
* Patrz: Tom 211 „Wolność, zwycięstwo ducha”, rozdział 2.

