Mężczyźni i kobiety mają zwyczaj wyznawać sobie miłość i nie wiedzą, że gdy to czynią, to wkrada się do nich egoistyczny element, który nakierowany jest na własną korzyść. Chcą przyciągnąć do siebie osobę, do której się zwracają, zdobyć ją i uwieść. Piszą lub mówią do niej w możliwie najbardziej poetycki sposób, wybierając przy tym gesty, słowa i właściwą intonację, a dana osoba, która jest oczarowana, poruszona i pełna zachwytu, daje się w końcu przekonać.
Miłość, którą się wyraża, ma za zadanie pozyskanie kochanej osoby oraz zapobieżenie, aby inna osoba jej nie zdobyła. A więc to, co kieruje ludźmi, to egoizm i niedostateczna wiara w siłę miłości. Ponieważ nie posiadają prawdziwej miłości, która dokonuje cudów, starają się ją wyrazić za pomocą powierzchownych środków, takich jak słowa, listy i gesty, aby uwięzić człowieka, którego kochają. Jeżeli utrzymują, że to siła uczuć ich ku temu popycha, to dodatkowo podkreślają wówczas swoją słabość, namiętność i zmysłowość. Prawdziwy mistrz nie wyraża swojej miłości; nie jest to konieczne, ponieważ jego miłość się czuje, ona promieniuje.

