Ponieważ wielu ludzi nie jest w stanie właściwie oszacować trudności, to rzuca się na życie duchowe i z miejsca chce realizować wspaniałe rzeczy. Kończy się to nieuchronnie wypadkami i rozczarowaniami. Jeżeli bez jakiegokolwiek przygotowania chcielibyście przeskoczyć głęboką i szeroką przepaść, to w nią wpadniecie i gdy się ockniecie – o ile w ogóle kiedykolwiek się ockniecie – to doznaliście tak wielkiego szoku, że od tego momentu rezygnujecie z podejmowania choćby najmniejszych wysiłków. Jeżeli natomiast nauczycie się przeskakiwać dół o szerokości 50 centymetrów, następnie 60 centymetrów itd. to zajdziecie bardzo daleko, ponieważ w ten sposób krok po kroku zdobywacie zaufanie do samych siebie.
W życiu duchowym jest tak samo. Jak wiele metod dałem wam! Wypowiedzieć kilka słów, wykonać gest, opanować pewne impulsy… Ale nie stosujecie tych metod, ponieważ wydają się wam zbyt mało znaczące. A jednak to te małe ćwiczenia mogą zaprowadzić was bardzo daleko, podczas gdy wspaniałe przedsięwzięcia was zniszczą. Jak wielu ludzi chciało rzucić się w wir praktyk okultystycznych, by zostać jasnowidzem, czarodziejem itd…. i straciło rozum!
