Muzyka stała się najbardziej rozpowszechnioną formą wyrazu artystycznego. Wszędzie słyszymy coraz więcej muzyki i coraz więcej młodych ludzi chce tworzyć muzykę i śpiewać. Jednak ponieważ nie mają kryteriów, nie zauważają, że pewne rodzaje muzyki mają na nich naprawdę fatalny wpływ. Byleby tylko coś było nowe i oryginalne, to jest wystarczające kryterium.
I jak doszli do tego, że zaczęli nazwać muzyką coś, co jest w rzeczywistości jedynie następstwem niepasujących do siebie dźwięków, które towarzyszą krzykom i dzikim gestom? Nie są świadomi, że te kakofonie wywołują wibracje, które rozstrajają ich system nerwowy i budzą w ich duszach monstrualne twory. Tak, to jest bardzo poważna sprawa i trzeba się zastanowić, jaki wpływ może mieć dana muzyka na równowagę psychiczną młodych, a nawet dorosłych osób.*
* Patrz: Tom 223 „Twórczość artystyczna i twórczość duchowa”, rozdział 7.

