Czasem nie wiedząc dlaczego odczuwacie nagle radość czy smutek. Można dać wiele możliwych wyjaśnień, lecz ja wam dam jedno o którym z pewnością nigdy nie myśleliście. Bez wątpienia zdarzyło się wam spotkać na ulicy przechodnia, czy przechodzącą kobietę, których twarz was przyciągnęła i do których spontanicznie wysłaliście myśl, promień miłości… Ta osoba nawet się nie zorientowała, że to się stało, lecz odebrała dobro podarowane przez wasze oczy i odczuła jego oddziaływanie. Więc gdy kiedyś nagle odczujecie radość, to pochodzi ona być może od istoty świata niewidzialnego, która przechodząc wam się przyjrzała wysyłając do was miłość i wasze serce zostało tym poruszone. Wszędzie, gdzie jesteśmy znajdujemy się pośród tłumu istot widzialnych i niewidzialnych i od nich otrzymujemy czasami dobre rzeczy, czasami złe rzeczy i to tłumaczy wiele z naszych różnych stanów.
Słońce, które nas ogląda każdego dnia wysyła nam także ożywiające fale. I ponieważ ono samo jest obrazem Boga, naszym słońcem duchowym, powinniśmy stać się tego świadomi, że poprzez słońce przygląda się nam sam Bóg. Kochać Boga, to stawiać się każdego dnia przed Jego oblicze, żeby uzyskać Jego spojrzenie.
