Pomyślcie o tym, by każdego dnia zharmonizować się z takim kamertonem, który jest Duszą Uniwersalną, Samym Bogiem.* W ten sposób na nowo będziecie słyszeć harmonię kosmiczną. Dopóki nie zdecydujecie się wykonywać takiej pracy, jesteście jak rozstrojone instrumenty.
Niektórzy myślą: „Ale koniec końców to jest uwłaczające, gdy ciągle trzeba kierować się normami!” Prawdziwie duchowy człowiek nigdy nie uzna tego za uwłaczające, nie wstydzi się oświadczyć, że chce kierować się w swoich poglądach boskim kamertonem. I nawet jeśli inni uznają, że nie ma godności, ponieważ się wzbrania pokazywać swoją duchową niezależność, to go to nie niepokoi. W tym, co wielu nazywa godnością i niezależnością, wtajemniczeni widzą słabość, a w tym, co inni nazywają słabością, wtajemniczeni widzą siłę. Prawdziwe poważanie oznacza kłanianie się prawom uniwersalnej harmonii.
* Patrz: Tom 224 „Potęga myśli”, rozdział 5.
