Aby być wolnymi, musimy zidentyfikować się z naszym duchem. W takiej mierze, w jakiej nam się to uda, stajemy się silniejsi i możemy ujść panującym warunkom.
Aby przedstawić to obrazowo, można powiedzieć, że człowiek unosi się nad chmurami, gdy się zidentyfikuje z duchem. Kto pozostaje poniżej chmur, jest zawsze zależny: aby zobaczyć słońce musi poczekać, aż chmury je przepuszczą, a gdy on czeka, jest wystawiony na ciemność, zimno, mgłę i deszcz. Ponieważ nie ma co do tego jasności, że sam doprowadził do tej sytuacji, uskarża się: „Słońce się schowało, Bóg mnie zapomniał!” To jednak nie jest prawda, w rzeczywistości owe wrażenia wynikają z tego, że pozostał pod chmurami. Gdyby był w stanie wznieść swoją świadomość i utrzymać ją nieprzerwanie nad chmurami, od razu miałby światło. Nad chmurami zawsze świeci słońce.
