Dopóki człowiek nie przeszedł przez próby, nie da się go naprawdę poznać, a on sam również siebie nie zna. Zna siebie dopiero później, dopiero po przejściu prób zyskuje jasność względem samego siebie. Pewien mężczyzna mówi: „Czuje się silny, absolutnie żadna kobieta nie jest w stanie mnie uwieść”. No dobrze, pozostawcie go na pewien czas u pięknych młodych dziewczyn i okaże się, w jaki sposób się zachowa. A inni, którzy rzekomo są szczerzy i dobrzy, dajcie im dużo pieniędzy, dajcie im dużo władzy i zobaczcie, czy nie wykorzystają ich, by się wzbogacić w nieuczciwy sposób lub by ściąć kilka głów.
Ten jednak, kto jest prawdziwie silny, okazuje siłę w sytuacjach, w których mógłby dać się ponieść instynktom, a wręcz staje się coraz silniejszy, mądrzejszy, szlachetniejszy. Oznacza to, że nic w nim się nie zachwiało w wyniku prób, lecz raczej, że odkrył w sobie środki i rezerwy, których istnienia nawet nie podejrzewał.

