Jezus powiedział: „Ja jestem światłością świata.” Światłością świata jest słońce. Ale Chrystus jest kimś więcej niż słońcem. Ponad widocznym światłem fizycznego słońca jest jeszcze inne światło, które jest prawdziwym światłem słońca, jest nim duch słońca. O tej światłości mówił Jezus, z nią się zidentyfikował. I tak jak materialne światło pozwala nam widzieć rzeczy na płaszczyźnie fizycznej za pomocą naszych oczu fizycznych, nasze wewnętrzne światło, światło Chrystusa, daje nam dostęp do świata boskiego.
Musimy nauczyć się, które to światło, jak możemy żyć z nim i w nim, każdego dnia pracować nad tym, aby przyciągnąć jego malusieńkie drobinki i zagęścić je w sobie – aż do momentu, w którym jesteśmy zdolni wyprojektowywać siebie jak promienie światła na rzeczy i istoty niewidzialnego świata, które się ukazują nam w swojej wzniosłej rzeczywistości.*
* Patrz: Tom 228 „Spojrzenia na niewidzialne”, rozdział 8.

