Są takie przypadki, gdy Niebo nie słucha waszych próśb, żeby kogoś ratować, ponieważ spełnienie tych modlitw przekreśliłoby wszystkie plany Nieba. Załóżmy, że macie chorego przyjaciela, którego szybkiego powrotu do zdrowia byście sobie życzyli, więc intensywnie się za niego modlicie. Wasza modlitwa jest mocna, ponieważ jest szczera, ale decyzja istot niebiańskich brzmi następująco: „Musimy stworzyć w nim nowe połączenia, aby zyskał większe zrozumienie rzeczy, dzięki czemu będzie mógł w przyszłości lepiej postępować. Aby ta operacja mogła zostać wykonana, musi przez pewien czas być wyłączony z życia. Dlatego przywiązaliśmy go do łóżka, tak aby nie był w stanie się poruszać. Nie akceptujemy zatem tej modlitwy o jego uwolnienie, zanim ta operacja nie zostanie wykonana.” Gdy ktoś jest chory, ciężko powiedzieć, czy chodzi o prawdziwą chorobę, czy też o pracę nad nim, na którą zdecydował się niewidzialny świat, aby przyspieszyć jego rozwój.
