My wszyscy jesteśmy jak alpiniści połączeni wspólną liną. Każdy musi iść naprzód i patrzyć przy tym przed siebie. Gdy ktoś zagadnie osobę idącą przed nim, aby jej powiedzieć: „Kocham cię, odwróć się do mnie”, to upośledza w ten sposób marsz całej kolumny. A gdy sam się odwróci, to przeszkadza w kontynuowaniu marszu zarówno osobom znajdującym się przed nim jak i za nim. Nie powinniśmy się zatrzymywać, aby się sobie przyglądać i rozmawiać ze sobą; powinniśmy bez przerwy i bez zwłoki wciąż iść w stronę szczytu. Ale zrozumcie mnie dobrze, ten obraz należy oczywiście rozumieć symbolicznie.

