Czynność ma wyłącznie sens, jeżeli przyczynia się do moralnego i duchowego wzniesienia się człowieka. Niestety, większość zajęć człowieka ma na celu pieniądze, władzę i sławę, czyli wyższy status lub przyjemności.
Pewnego dnia w telewizji był program na temat „świąt”. Zaproszono pisarzy, aktorów, socjologów i dziennikarzy. Wszyscy mówili, że święto dobrze robi człowiekowi, że jednoczy ludzi, odpręża ich, bawi, jest odmianą dla codzienności… Wszyscy mówili jedynie o przyjemnościach, rozproszeniu i rozrywkach; nigdy nie mówi się, że można by wykorzystać ów wolny czas, aby poczynić postępy w życiu wewnętrznym i aby znów wziąć wodze losu w swoje ręce, aby wrócić do spokoju i stać się bardziej odpornym i promiennym. Wszyscy mówili, że trzeba „dobrze się bawić” i „odreagować”. Kiedy w końcu ktoś powie, że święto powinno przyczynić się również do poprawy i uszlachetnienia człowieka?
