Nie należy uciekać od cierpienia, lecz warto spróbować je wykorzystać, czerpać z niego siły, aby rozwijać w sobie wyższe życie. Rola cierpienia polega właśnie na tym, żeby ujawnić przymioty, które w innych warunkach nigdy nie byłyby w stanie się ujawnić. Jeżeli więc w pewnym momencie musicie cierpieć fizycznie i moralnie, chwalcie Niebo, myśląc, że dzięki temu cierpieniu została wam dana okazja wykonania wspaniałej pracy w samych sobie.
Nie mówię tu oczywiście o bólu nie do zniesienia. W takim przypadku konieczna jest interwencja lekarska; mówię ogólnie o złości i trudnościach, które pojawiają się w codziennym życiu. Zamiast marudzić, jęczeć lub grzmieć przeciwko Panu, należy raczej spróbować skorzystać ze wszystkich tych nieprzyjemności, aby wziąć się do pracy i rozwijać się.
Kiedy cierpicie, to przede wszystkim nie koncentrujcie się na waszym cierpieniu, lecz pracujcie nad tym, żeby wszystko w was zharmonizować i wzmocnić. Gdy ta praca zostanie zakończona, wasze cierpienie zniknie, ponieważ udało wam się rozwiązać problem zesłany wam przez Niebo.
