Niektórzy twierdzą, że pojęcia dobra i zła są dla nich tak skomplikowane, że w życiu codziennym nie są w stanie dokładnie wiedzieć, co jest dobre, a co złe, sprawiedliwe lub niesprawiedliwe. Ależ nie, mogą oni to w dokładnie określić w sposób absolutny i matematyczny. Wystarczy postawić się na miejscu osoby, której chcemy powiedzieć lub wyrządzić dane rzeczy. Jeżeli osoby te chcą kogoś wyśmiać lub chcą mu zadać kilka ciosów, to być może powinny zacząć od tego, że same siebie wyśmieją lub same siebie pobiją: stwierdzą wówczas, że to nie jest dobre. W związku z tym nie jest to również dobre dla innej osoby. A jak zostaną pobici, to w jaki sposób stwierdzą, że to nie było dobre? Mój Boże, jakie światło i jaka wiedza stanie się na raz ich udziałem!
Ależ tak, weźcie jednego z tych ludzi, którzy utrzymują, że nie wiedzą, co jest dobre, a co złe. Wyrządźcie mu trochę krzywdy, zdenerwujcie go i nakrzyczcie na niego, okradnijcie go lub spoliczkujcie go kilka razy. I zobaczycie wówczas, czy on nie pokaże wam wówczas, że zna wszelkie prawa i przepisy, całe ustawodawstwo! Ale o dziwo: Kiedy on innemu coś robi, to już nie wie, co jest dobre, a co złe. To doprawdy zadziwiające!
