Każdego roku wraz z nadejściem wiosny przygotujcie się na kontemplację słońca i uświadomcie sobie, że ono jako jedyne jest w stanie zaprowadzić w was porządek i harmonię i może wam dać światło, miłość, pokój i radość. Cóż to za przywilej każdego poranka móc oglądać wschód słońca! Nie ma nic piękniejszego. Jest on źródłem, które kipi, wibruje, wysyła prądy, nie można się od niego oderwać.
I szczególnie gdy jest się na miejscu bardzo wcześnie, przed wzejściem słońca, i widzi się pierwsze blaski, jutrzenkę, jest się wypełnionym świętym uczuciem. Tak jakby cała natura świętowała misterium. Jest się zmuszonym inaczej chodzić, żeby nie zakłócić atmosfery i w tym także jest prawdziwa poezja. Powinniśmy modlić się, aby pewnego dnia wszyscy ludzie poczuli to zalewające ich życie i mogli ugasić przy nim pragnienie.

